piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział 20



            -Myślicie, że „przepraszam” wystarczy?! Nie spałam do czwartej nad ranem! Tak się martwiłam! Co ja mam o tym myśleć?! Rozumiem, żebyście spały u koleżanek, nie mówię teraz do ciebie Zayn, to bym jeszcze wam wybaczyła. Ale wy spędziłyście noc z piątką chłopaków! No dobra Zayn to wasz brat…i jeszcze śmierdzi od was alkoholem! Piłyście?! Jestem pewna, że Katy piła…od ciebie czuć najbardziej!
-Nie to nie tak, to był tylko jeden kieliszek…- tłumaczyła się.
-Tylko jeden?! A ty Anna? Też piłaś…i ty Zayn też…na kilometr widać, że macie porządnego kaca…
-Mamo…-zaczęła Anna, ale Tricia ciągnęła dalej.
-A te ciuchy? Kto je wam dał?! Chłoptasie, z którymi spędziłyście noc?!
-Mamo, nic nie było…
-Skąd wiesz Katy?! Ty nawet nie pamiętasz co wczoraj robiłaś!
-Mamo, nie krzycz tak na nie. Nie robiły nic złego…Cały czas ich…pilnowałem…- skłamał Zayn.
-Że ty niby nie byłeś pijany?! O nie…to nie może się obejść bez konsekwencji…zostańcie w pokoju. Ja idę do swojej sypialni. Obmyślę karę, tym razem naprawdę, prawdziwą karę, żebyście sobie zapamiętali. Cała trójka!
Zayn i bliźniaczki nie mieli zamiaru już dyskutować. Ich błąd… W końcu zdenerwowana Tricia wyszła z pokoju.
-Dziewczyny…przepraszam- powiedział smutny Zayn.
-Za co?- spytała Anna.
-Za to, że was nie upilnowałem…właściwie to jako pierwszy „odpadłem”…a powinienem was przypilnować…z resztą to było oczywiste, że Lou przyniósł więcej niż jedną butelkę szampana…
-Nie obwiniaj siebie…ani Lou- powiedziała Katy- Ale tak na marginesie, przyjemność ochrzanienia go pozostaw mi.
-Proszę bardzo…nie no…głupio mi i tak.
-Oj, przestań. To nie ty kazałeś nam się upić. Nikt nie kazał…- powiedziała Anna i usiadła na kolanach brata.
-Tsaaa…jak myślicie jaką karę wymyśli nam mama?
-Tobie raczej nic nie grozi. W końcu jesteś teraz najważniejszy, jeżeli wiesz o co mi chodzi...- burknęła Katy.
-Kiedy was ukararze, to tak jakby mnie ukarała…
-Jesteś kochany- stwierdziła Anna i przytuliła brata.
-Ale mi słodzisz…
-Zawsze mogę przestać brzydalu…
-No, wszystko wraca do normy…brzydalu…- zaśmiał się Zayn.
Teraz cała trójka czekała na „wyrok”. Nie wiedzieli czego się spodziewać. W końcu wybiła godzina prawdy. Tricia wparowała do pokoju.
-Dobra. To się musi skończyć- zaczęła- Zayn, naprawdę bardzo mnie rozczarowałeś. Myślałam, że jesteś w stanie zająć się dwoma siostrami. Czy ja wymagam od ciebie zbyt dużo?
-Mamo ja…- chłopak chciał się wytłumaczyć
-Jeszcze nie skończyłam. To, co zrobiliście wczoraj przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nie spodziewałam się tego po was. Co wam odbiło?! Jak ja mam wam teraz zaufać?! To miało być spotkanie towarzyskie, a nie gruby melanż! W dodatku, z którego moje dzieci wracają pijane! Nie jesteście pełnoletni! Nie bez przyczyny alkohol sprzedaje się tylko dorosłym! Bo tacy nieodpowiedzialni młodzi ludzie jak wy nie umieją się opanować!
-Mamo… to nie wina Zayna… My… nalegałyśmy… To miał być jeden, symboliczny kieliszek…- próbowała wybronić brata Anna.
-Ale nie był! I nie obchodzą mnie teraz wasze wymówki! Za własną głupotę się płaci. Dlatego wymyśliłam wam dotkliwą karę. Może następnym razem pomyślicie dwa razy zanim cokolwiek zrobicie czy powiecie- krzyczała Tricia- Dobra. Więc: Wy, Anna i Katy wracacie do Bradford, wraz z końcem wakacji. Czyli jutro. Bez gadania- na te słowa Katy po prostu się rozpłakała. To była najgorsza kara, jaką mogła wymyślić im mama. Anna złapała siostrę za rękę i też się rozpłakała- A ty Zayn masz całkowity zakaz kontaktowania się z nimi do odwołania. Może ta rozłąka was czegoś nauczy- skończyła Tricia i wyszła z pokoju.
-O boże Zayn! Tylko nie to!- rozpłakała się jeszcze bardziej Katy i wtuliła się w brata.
-To…ja nie wyobrażam sobie bycia tutaj bez was!- krzyknął Zayn. Nie chciało mu się płakać. Nie był smutny. Był wściekły.
-Trudno, klamka zapadła. Jutro wyjeżdżamy. Trzeba się spakować- dorzuciła Anna, wyciągnęła walizkę i zaczęła niedbale wrzucać do niej swoje rzeczy.  Już przestała płakać. To i tak by nic nie zmieniło. Kiedy już opróżniła szafę, zaczęła szperać po półeczkach i w okolicach łóżka, żeby przypadkiem niczego nie zostawić. Zajrzała pod poduszkę i wtedy ponownie z jej oczu zaczęły lecieć łzy. Leżała tam bluza Jacka Willsa. Bluza Harrego.
-Ooooo…misiu chodź tu…- powiedziała Katy i przytuliła siostrę. Sama też cały czas płakała. Wpadła w końcu na pomysł -Może by tak małe odwiedziny? No wiesz, pod pretekstem oddania ciuchów…również tych, które mamy jeszcze na sobie…-zaśmiała się.
-Zgoda. Trzeba się pożegnać. Zayn, idziesz z nami?
-Nie, nie mogę z wami się kontaktować.
-A no tak…trochę dziwne, bo właśnie to robisz- skomentowała Anna.
-Śpieszmy się. Nie wiadomo czy chłopaki są jeszcze u Liama, a tylko jego adres znamy…- rzuciła Katy.
-Racja, ogarnijmy się i chodźmy.
***
            Dziewczyny stały w progu. Chłopcy patrzyli na nie smutnym wzrokiem. Przez pewien moment myśleli, że dziewczyny chcą im zrobić kawał. Ale łzy w ich oczach wszystko wyjawiały. Louis był na siebie bardzo zły. Gdyby nie jego pomysł z szampanem, dziś nie żegnałby się z bliźniaczkami.
-Nic nie mówcie, ani nie obwiniajcie się…po prostu się z nami pożegnajcie- powiedziała Anna i od razu podeszła do Harrego uśmiechając się pod nosem. W ręku trzymała jego dwie bluzy. Jedną z dzisiaj, a drugą z Jacka Willsa.
-Skąd…aaaa już pamiętam- uśmiechnął się Harry.
-Tsaaaa…Harry…
-Tak?
-Będę tęsknić!- rozkleiła się. Już zapomniała o tym co wyrabiał wczoraj Harry. Chciała się po prostu pożegnać. Ciężko jej będzie teraz bez niego.
-Ja też…-powiedział i przytulił dziewczynę, po czym szepnął jej na ucho- Bluzę z Jacka Willsa sobie zachowaj. Tak żebyś o mnie pamiętała jak będziesz w Bradford.
-Będę. Dzięki, nie wiem co powiedzieć…- Anna w końcu odsunęła się od Harrego i poszła pożegnać się z innymi. Szkoda, że tak szybko muszą się rozstawać.
W tym czasie Katy poszła do Nialla.
-Tylko nie płacz, wiem że będziesz tęsknić za swoim słodziakiem…
-Niall…jak ja będę tęsknić! Myśl czasem o mnie i o Annie…i o naszym spaghetti też.
-Dobra…wy też o nas czasem myślcie.
-Głupku…znaczy słodziaku, będziemy was oglądać w telewizji i wysyłać na was nieskończoną liczbę sms-ów.
-Dzięki…- powiedział Niall. Po nim do Katy podszedł Louis.
-O Jezu…jak ja cię nienawidzę…- powiedziała przytulając chłopaka.
-Też będę tęsknić…-powiedział Lou i odwzajemnił uścisk- Chcę być tak hojny, jak Harry…weź moją bluzę…
-Oooo dzięki…
-Ale to nie jest za darmo- powiedział i nastawił policzek. Katy patrzyła na niego i się wahała. W końcu jednak dała mu buziaka. Kiedy dziewczyny pożegnały się już z każdym szybko wyszły. Anna zmusiła się na jeden komentarz.
-Jedyne co mi się podobało i czego bym nie zmieniła, co do tej nocy, to to, że nie pamiętam nawet mojego nocnego koszmaru.
-Ty wiesz, że ja też? Tak by mogło być na co dzień…
-Mogło, ale nie jest…
Najgorsze czekało je jutro. Będą musiały się pożegnać z Zaynem. Musiały jednak dać radę, i wspierać go, nawet, jeżeli będą miliard kilometrów od niego. Wiedziały jednak, że to nie będzie takie proste. Bardzo chciały cofnąć czas…jest tyle rzeczy, które by chciały zmienić w swojej przeszłości…

Tak na dobry początek ferii ;p wiemy, że krótki ale bądźcie cierpliwe, cierpliwi :D
Kochamy Was<33
Anna&Katy

9 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że dziewczyny coś wymyślą i nie wyjadą. :D Świetny rozdział i czekam na następny *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. Już się nie mogę doczekać następnego..
    uwielbiam was .. xdd

    + też mam teraz ferie. ;dd
    #lotsofluv
    @Lex_Freak

    OdpowiedzUsuń
  3. to się nie może tak skończyć...
    płakać będę płakać...
    a skoro są ferie to liczę na dłuuuuuuższeeeeee rozdziały i teraz się nie wymigacie

    OdpowiedzUsuń
  4. mi też zaczynają się ferie! Biedny Zayn, jak on przeżyje bez sióstr, które go wspierały?! A tak poza tym to dziewczyny są inteligentne i na pewno coś wymyślą! czuję to :) Czekam na następny rozdział i mam nadzieję, że będzie dłuuugi :)) DosiaS

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chcę tak pisać! Kocham wasz blog :)

    Mam do was prośbę .................. informujcie mnie na TT o nowych rozdziałach :) @Carrot_x3





    OdpowiedzUsuń
  6. Super,super i super!
    Błagam jeszcze więcej akcji!
    Czekam niecierpliwie na next!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie no to była tylko imprezka a tu takie konsekwencje?!
    Przesadziła po prostu przesadziła!
    Oczywiście rozdział cudo, nie mogę się doczekać następnego <3
    Ja ferie zaczynam od 11 lutego xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. A wy myślicie, że jeden rozdzialik i to krótki zadowoli nas? Mieniło już dużo czasu od wydania tego rozdziału... Moje oczy i mózg pragną więcej...
    Proszę o następne DŁUUUUUGIIIIIEEEEE rozdziały. proszę ;(

    OdpowiedzUsuń