-Myślicie,
że „przepraszam” wystarczy?! Nie spałam do czwartej nad ranem! Tak się
martwiłam! Co ja mam o tym myśleć?! Rozumiem, żebyście spały u koleżanek, nie
mówię teraz do ciebie Zayn, to bym jeszcze wam wybaczyła. Ale wy spędziłyście
noc z piątką chłopaków! No dobra Zayn to wasz brat…i jeszcze śmierdzi od was
alkoholem! Piłyście?! Jestem pewna, że Katy piła…od ciebie czuć najbardziej!
-Nie to nie tak, to był tylko jeden kieliszek…- tłumaczyła
się.
-Tylko jeden?! A ty Anna? Też piłaś…i ty Zayn też…na
kilometr widać, że macie porządnego kaca…
-Mamo…-zaczęła Anna, ale Tricia ciągnęła dalej.
-A te ciuchy? Kto je wam dał?! Chłoptasie, z którymi
spędziłyście noc?!
-Mamo, nic nie było…
-Skąd wiesz Katy?! Ty nawet nie pamiętasz co wczoraj
robiłaś!
-Mamo, nie krzycz tak na nie. Nie robiły nic złego…Cały czas
ich…pilnowałem…- skłamał Zayn.
-Że ty niby nie byłeś pijany?! O nie…to nie może się obejść bez
konsekwencji…zostańcie w pokoju. Ja idę do swojej sypialni. Obmyślę karę, tym
razem naprawdę, prawdziwą karę, żebyście sobie zapamiętali. Cała trójka!
Zayn i bliźniaczki nie mieli zamiaru już dyskutować. Ich
błąd… W końcu zdenerwowana Tricia wyszła z pokoju.
-Dziewczyny…przepraszam- powiedział smutny Zayn.
-Za co?- spytała Anna.
-Za to, że was nie upilnowałem…właściwie to jako pierwszy
„odpadłem”…a powinienem was przypilnować…z resztą to było oczywiste, że Lou
przyniósł więcej niż jedną butelkę szampana…
-Nie obwiniaj siebie…ani Lou- powiedziała Katy- Ale tak na
marginesie, przyjemność ochrzanienia go pozostaw mi.
-Proszę bardzo…nie no…głupio mi i tak.
-Oj, przestań. To nie ty kazałeś nam się upić. Nikt nie
kazał…- powiedziała Anna i usiadła na kolanach brata.
-Tsaaa…jak myślicie jaką karę wymyśli nam mama?
-Tobie raczej nic nie grozi. W końcu jesteś teraz
najważniejszy, jeżeli wiesz o co mi chodzi...- burknęła Katy.
-Kiedy was ukararze, to tak jakby mnie ukarała…
-Jesteś kochany- stwierdziła Anna i przytuliła brata.
-Ale mi słodzisz…
-Zawsze mogę przestać brzydalu…
-No, wszystko wraca do normy…brzydalu…- zaśmiał się Zayn.
Teraz cała trójka czekała na „wyrok”. Nie wiedzieli czego
się spodziewać. W końcu wybiła godzina prawdy. Tricia wparowała do pokoju.
-Dobra. To się musi skończyć- zaczęła- Zayn, naprawdę bardzo
mnie rozczarowałeś. Myślałam, że jesteś w stanie zająć się dwoma siostrami. Czy
ja wymagam od ciebie zbyt dużo?
-Mamo ja…- chłopak chciał się wytłumaczyć
-Jeszcze nie skończyłam. To, co zrobiliście wczoraj przeszło
moje najśmielsze oczekiwania. Nie spodziewałam się tego po was. Co wam odbiło?!
Jak ja mam wam teraz zaufać?! To miało być spotkanie towarzyskie, a nie gruby
melanż! W dodatku, z którego moje dzieci wracają pijane! Nie jesteście pełnoletni!
Nie bez przyczyny alkohol sprzedaje się tylko dorosłym! Bo tacy
nieodpowiedzialni młodzi ludzie jak wy nie umieją się opanować!
-Mamo… to nie wina Zayna… My… nalegałyśmy… To miał być
jeden, symboliczny kieliszek…- próbowała wybronić brata Anna.
-Ale nie był! I nie obchodzą mnie teraz wasze wymówki! Za
własną głupotę się płaci. Dlatego wymyśliłam wam dotkliwą karę. Może następnym
razem pomyślicie dwa razy zanim cokolwiek zrobicie czy powiecie- krzyczała
Tricia- Dobra. Więc: Wy, Anna i Katy wracacie do Bradford, wraz z końcem
wakacji. Czyli jutro. Bez gadania- na te słowa Katy po prostu się rozpłakała.
To była najgorsza kara, jaką mogła wymyślić im mama. Anna złapała siostrę za
rękę i też się rozpłakała- A ty Zayn masz całkowity zakaz kontaktowania się z nimi
do odwołania. Może ta rozłąka was czegoś nauczy- skończyła Tricia i wyszła z
pokoju.
-O boże Zayn! Tylko nie to!- rozpłakała się jeszcze bardziej
Katy i wtuliła się w brata.
-To…ja nie wyobrażam sobie bycia tutaj bez was!- krzyknął
Zayn. Nie chciało mu się płakać. Nie był smutny. Był wściekły.
-Trudno, klamka zapadła. Jutro wyjeżdżamy. Trzeba się
spakować- dorzuciła Anna, wyciągnęła walizkę i zaczęła niedbale wrzucać do niej
swoje rzeczy. Już przestała płakać. To i
tak by nic nie zmieniło. Kiedy już opróżniła szafę, zaczęła szperać po
półeczkach i w okolicach łóżka, żeby przypadkiem niczego nie zostawić. Zajrzała
pod poduszkę i wtedy ponownie z jej oczu zaczęły lecieć łzy. Leżała tam bluza
Jacka Willsa. Bluza Harrego.
-Ooooo…misiu chodź tu…- powiedziała Katy i przytuliła
siostrę. Sama też cały czas płakała. Wpadła w końcu na pomysł -Może by tak małe
odwiedziny? No wiesz, pod pretekstem oddania ciuchów…również tych, które mamy
jeszcze na sobie…-zaśmiała się.
-Zgoda. Trzeba się pożegnać. Zayn, idziesz z nami?
-Nie, nie mogę z wami się kontaktować.
-A no tak…trochę dziwne, bo właśnie to robisz- skomentowała
Anna.
-Śpieszmy się. Nie wiadomo czy chłopaki są jeszcze u Liama,
a tylko jego adres znamy…- rzuciła Katy.
-Racja, ogarnijmy się i chodźmy.
***
Dziewczyny
stały w progu. Chłopcy patrzyli na nie smutnym wzrokiem. Przez pewien moment
myśleli, że dziewczyny chcą im zrobić kawał. Ale łzy w ich oczach wszystko
wyjawiały. Louis był na siebie bardzo zły. Gdyby nie jego pomysł z szampanem,
dziś nie żegnałby się z bliźniaczkami.
-Nic nie mówcie, ani nie obwiniajcie się…po prostu się z
nami pożegnajcie- powiedziała Anna i od razu podeszła do Harrego uśmiechając
się pod nosem. W ręku trzymała jego dwie bluzy. Jedną z dzisiaj, a drugą z
Jacka Willsa.
-Skąd…aaaa już pamiętam- uśmiechnął się Harry.
-Tsaaaa…Harry…
-Tak?
-Będę tęsknić!- rozkleiła się. Już zapomniała o tym co
wyrabiał wczoraj Harry. Chciała się po prostu pożegnać. Ciężko jej będzie teraz
bez niego.
-Ja też…-powiedział i przytulił dziewczynę, po czym szepnął
jej na ucho- Bluzę z Jacka Willsa sobie zachowaj. Tak żebyś o mnie pamiętała
jak będziesz w Bradford.
-Będę. Dzięki, nie wiem co powiedzieć…- Anna w końcu
odsunęła się od Harrego i poszła pożegnać się z innymi. Szkoda, że tak szybko
muszą się rozstawać.
W tym czasie Katy poszła do Nialla.
-Tylko nie płacz, wiem że będziesz tęsknić za swoim
słodziakiem…
-Niall…jak ja będę tęsknić! Myśl czasem o mnie i o Annie…i o
naszym spaghetti też.
-Dobra…wy też o nas czasem myślcie.
-Głupku…znaczy słodziaku, będziemy was oglądać w telewizji i
wysyłać na was nieskończoną liczbę sms-ów.
-Dzięki…- powiedział Niall. Po nim do Katy podszedł Louis.
-O Jezu…jak ja cię nienawidzę…- powiedziała przytulając
chłopaka.
-Też będę tęsknić…-powiedział Lou i odwzajemnił uścisk- Chcę
być tak hojny, jak Harry…weź moją bluzę…
-Oooo dzięki…
-Ale to nie jest za darmo- powiedział i nastawił policzek.
Katy patrzyła na niego i się wahała. W końcu jednak dała mu buziaka. Kiedy
dziewczyny pożegnały się już z każdym szybko wyszły. Anna zmusiła się na jeden
komentarz.
-Jedyne co mi się podobało i czego bym nie zmieniła, co do
tej nocy, to to, że nie pamiętam nawet mojego nocnego koszmaru.
-Ty wiesz, że ja też? Tak by mogło być na co dzień…
-Mogło, ale nie jest…
Najgorsze czekało je jutro. Będą
musiały się pożegnać z Zaynem. Musiały jednak dać radę, i wspierać go, nawet,
jeżeli będą miliard kilometrów od niego. Wiedziały jednak, że to nie będzie
takie proste. Bardzo chciały cofnąć czas…jest tyle rzeczy, które by chciały
zmienić w swojej przeszłości…
Tak na dobry początek ferii ;p wiemy, że krótki ale bądźcie cierpliwe, cierpliwi :D
Kochamy Was<33
Anna&Katy
Mam nadzieję, że dziewczyny coś wymyślą i nie wyjadą. :D Świetny rozdział i czekam na następny *_*
OdpowiedzUsuńJuż się nie mogę doczekać następnego..
OdpowiedzUsuńuwielbiam was .. xdd
+ też mam teraz ferie. ;dd
#lotsofluv
@Lex_Freak
to się nie może tak skończyć...
OdpowiedzUsuńpłakać będę płakać...
a skoro są ferie to liczę na dłuuuuuuższeeeeee rozdziały i teraz się nie wymigacie
mi też zaczynają się ferie! Biedny Zayn, jak on przeżyje bez sióstr, które go wspierały?! A tak poza tym to dziewczyny są inteligentne i na pewno coś wymyślą! czuję to :) Czekam na następny rozdział i mam nadzieję, że będzie dłuuugi :)) DosiaS
OdpowiedzUsuńTeż chcę tak pisać! Kocham wasz blog :)
OdpowiedzUsuńMam do was prośbę .................. informujcie mnie na TT o nowych rozdziałach :) @Carrot_x3
Super,super i super!
OdpowiedzUsuńBłagam jeszcze więcej akcji!
Czekam niecierpliwie na next!!!!
Nie no to była tylko imprezka a tu takie konsekwencje?!
OdpowiedzUsuńPrzesadziła po prostu przesadziła!
Oczywiście rozdział cudo, nie mogę się doczekać następnego <3
Ja ferie zaczynam od 11 lutego xD
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńA wy myślicie, że jeden rozdzialik i to krótki zadowoli nas? Mieniło już dużo czasu od wydania tego rozdziału... Moje oczy i mózg pragną więcej...
OdpowiedzUsuńProszę o następne DŁUUUUUGIIIIIEEEEE rozdziały. proszę ;(