Nie wiadomo jakim cudem ale chłopacy wstali z kanapy i wzięli się do roboty. Dziewczyny czuły się jakby cofnęły się w czasie. Niedawno przecież wybierały repertuar dla brata, a teraz robią to ponownie dla One Direction. Tak, tak się nazywają. Dzisiaj miały trochę trudniej. Nie miały jednego brata tylko pięciu. To dużo. Bardzo dużo. Piosenka musiała pasować do każdego z nich, a nie tylko do Zayna. Jedno potknięcie może zadecydować o tym czy przejdą dalej czy nie. W końcu stanęło na piosence Torn. Rozdały chłopakom teksty i usiadły wygodnie na kanapie.
- Reszta należy do was. Rozdzielicie co kto śpiewa, a potem zaśpiewajcie nam to, tak jakbyśmy były jurorami.-powiedziała Anna.
Chłopacy posłusznie zabrali się do pracy. O dziwo. Najwidoczniej potrzebowali motywacji w postaci bliźniaczek. Chłopcy szybko się uwinęli i zaczęli śpiewać. Brzmieli pięknie. Aż miło było słuchać. Od razu można było spokojnie powiedzieć, że jako boysband zajdą bardzo daleko. Mimo tego, że wszystko było idealne dziewczyny doszukiwały się jak najmniejszych błędów. Detali. Czegoś, czego na pewno uczepiłby się Simon.
-Harry, w jednym momencie śpiewasz trochę nieczysto- zauważyła Anna- To powinno być tak: Nothing’s fine, I’m torn- zanuciła mu.
-Zaśpiewaj to za mnie. Masz naprawdę dobry głos.
-Daj spokój. Skup się lepiej na tym, żebyś TY to dobrze zaśpiewał-odpowiedziała.
-Nie mogę się skupić przez ciebie…
-Mam wyjść?
-Nie, nie o to mi chodziło. Lepiej zostań.
-To się zdecyduj- zaśmiała się. W tym momencie zdała sobie sprawę, że drocząc się z nim tylko go zachęca do dalszego działania. Nieświadomie robiła mu nadzieję. Nie chciała żeby potem cierpiał. Z rozmyślań wytrącił ją Zayn:
-A ja? Czy ja dobrze śpiewam pani instruktor?
-Zayn kochanie, jesteś moim bratem. Jesteś genialny- odpowiedziała mu Anna.
Katy wstała i włączyła się:
-Tak Zayn jesteś genialny- a teraz zwróciła się do wszystkich- Razem daleko zajdziecie. Wystarczy uwierzyć w siebie, a można wszystko. Myślę, że już dosyć wam dziś pomogłyśmy ale nie możemy zostać dłużej. Pamiętajcie, że nasza mama ciągle myśli, że siedzimy w pokoju i słuchamy muzyki, więc na nas już czas.
-Dziękujemy wam. O takich instruktorkach każdy marzy- powiedział Liam.
-Może zanim wyjdziecie to dodacie nam otuchy- powiedział Niall rozchylając ramiona, sugerując uścisk.
-No dobra. Idę do ciebie słodziaku- odpowiedziała mu rozbawiona Katy. W tym czasie jej siostra podeszła do Harrego. Wiedziała, że nadszedł ten bolesny dla niego moment, w którym musi mu odebrać nadzieję. Jeżeli nie zrobi tego teraz potem będzie za późno. Im później tym bardziej go to zaboli. Przytuliła go mocno, jakby to miał być ich ostatni raz. Delikatnie wplątała swoje dłonie w jego bujne loki, co mu się najwyraźniej spodobało, bo przysunął ją bliżej siebie. Anna po raz kolejny narkotyzowała się jego zapachem. Ciężko jej było wyrzucić z siebie słowa, które jakby nie patrzeć zranią chłopaka. W końcu szepnęła mu na ucho:
-Nie rób sobie nadziei. Przepraszam- delikatnie pocałowała go w policzek, po czym się odsunęła. Harry wpatrywał się w nią smutny. Był zawiedziony.
-Nie wiesz, o co prosisz- rzucił.
W tym czasie Louis zakradł się do Katy i ją przytulił.
-Mówiłam, nie przyzwyczajaj się!- warknęła.
-Czemu Nialla przytuliłaś, a mnie nie chcesz?!
-Och! Jesteś okropny!- powiedziała i obróciła się w jego stronę poprawiając przy tym jego dłonie, które powoli zaczęły zjeżdżać od pasa w dół. Po dłuższych zmaganiach jednak odwzajemniła uścisk. Z zewnątrz nie dawała po sobie poznać jak bardzo podobało jej się w jego ramionach. Czuła się jakby osłonięta przed całym światem. Po raz pierwszy od kilkunastu lat poczuła się… bezpieczna. Szybko się odsunęła. To zaczęło ją przerażać.
-Cześć…powodzenia.
-Dzięki. Do zobaczenia.
Kiedy dziewczyny wychodziły Harry musnął po raz ostatni swoją dłonią dłoń Anny. Po czym spojrzał na nią takim wzrokiem, że zaczęła mieć wyrzuty sumienia. Szybko odwróciła wzrok i wyszła.
Trololoolo pechowa 13 :D Na początku bedziemy marudzić, że ostatnio bylo tak mało komentarzy. Jesteśmy załamane. Oby teraz było ich więcej. Ale i tak Was kochamy Jak tam święta? Co dostałyście? Jakie plany na sylwka?
Follow nas na tt. Bo zabije(to pisała Anna<33)
Katy: @KatyRaven1
Anna: @JustAnna4
Nie mogę się doczekać dalszej części *.* . Świetny rozdział :)
OdpowiedzUsuńBoże kocham was! To najlepsze opowiadania jakie kiedykolwiek czytałam! Czekam na więcej rozdziałów :) Dosia27
OdpowiedzUsuńBędzie więcej komentarzy jak będzie więcej rozdziałów:-) Cudowny rozdzialik ale jestem zawiedziona reakcją Anny ;-( *** pikseloza
OdpowiedzUsuńHej!
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział ale trochę kótki...
Nie mogę doczekać się następnego :D
xoxo
@_SomeoneSexy_
Piękny <33 :**
OdpowiedzUsuń