Dzień minął wszystkim domownikom
bardzo szybko i przyjemnie. Zbliżała się pora kolacji, a według rozpiski
dzisiejsze przygotowanie tego posiłku przypadło na Anne i Katy.
Dziewczyny postanowiły zrobić spaghetti. To było ich
popisowe danie. Wszyscy je uwielbiali. Korzystając z pięknej, letniej pogody
rodzina miała jeść na tarasie. Tak więc gdy reszta rodziny oczekiwała przy
stole na posiłek, siostry zaczęły podśpiewywać. Bardzo to lubiły, a zwłaszcza
przy gotowaniu. Zdarzało się nawet czasami, że tańczyły z przyborami kuchennymi
w rękach. Dziś nie było inaczej. W zabawie przeszkodził im brat:
-Dziewczyny mogę wam na chwilę przerwać?
-Nie…-odpowiedziały jednocześnie.
-Aaaa... to okey. Już mnie tu nie ma-odpowiedział zmieszany,
po czym obrócił się i udał w stronę drzwi tarasowych.
-Nie! Zayn! Czekaj! Żartowałyśmy przecież braciszku! Dla
ciebie zawsze znajdziemy czas. To o co chodzi?- zapytała Anna.
-Ale obiecacie mi, że to co wam zaraz powiem zostanie na
razie między nami?- zapytał chłopak.
-No jasne. Zawsze możesz nam wszystko powiedzieć i dobrze o
tym wiesz-powiedziała Katy.
-No dobra…. Ja…. No bo wiecie……. Przemyślałem sobie to co mi
doradzałyście i…….ja…..- jąkał się.
-Zayn! Wyduś to z siebie w końcu!-odpowiedziała
zniecierpliwiona Katy.
-Postanowiłem iść na ten casting do…- nie zdążył dokończyć,
bo bliźniaczki rzuciły się mu na szyję i wykrzyknęły równocześnie:
-X-factora!
-Dziewczyny! Ciszej! To miała być nasza tajemnica!
Pamiętacie?
-O tak. Przepraszamy. Ale zdajesz sobie z tego sprawę, że
prędzej czy później będziesz musiał o tym powiedzieć reszcie?- powiedziała
stanowczo Anna.
-Tak wiem, ale to jeszcze nie wszystko co chciałem wam powiedzieć.
Chciałbym abyście pojechały ze mną do Manchesteru-gdzie odbędzie się casting.
Zgodzicie się? Potrzebuję was tam. Co wy na to?
-Żartujesz sobie?! Jasne, że się zgadzamy! Ale Zayn… nic nie
jest pewne dopóki nie zapytasz o zgodę swojej mamy…-powiedziała Katy.
-Po pierwsze: NASZEJ mamy, a po drugie: właśnie mam zamiar
ją spytać o zdanie dziś po kolacji. Reszta dowie się kiedy już wszystko będzie
ustalone i pewne- odparł.
-Nawet nie masz pojęcia jak bardzo się cieszymy, że w końcu
udało się nam ciebie na to namówić.-powiedziała Anna po czym razem z siostrą
dały Zaynowi całusa w policzek. Jedna w prawy, druga w lewy.
-Dziewczyny… bardzo mi miło, ale mam wrażenie, że ten
makaron zaraz eksploduje…-powiedział rozbawiony Zayn, a dziewczyny rzuciły się
do garów.
Mimo małych
kłopotów w kuchni spaghetti wyszło wyborne, z resztą jak zawsze.
***
Tricia
poprosiła swoje córki żeby pozmywały po kolacji. Przy stole została sama ze
swoim synem. Była to idealna okazja dla Zayna, żeby powiadomić mamę o swoich
planach.
-Mamo, chciałbym cię spytać o zdanie w jednej sprawie.
-Tak synku? Chodzi o jakąś dziewczynę…?
-Mamo! Nie, chodzi o moją przyszłość.
-To bardzo poważny temat jak na twój wiek. Ale słucham.
-Zastanawiałem się, czy nie pójść na casting w Manchesterze…
-Zaraz, ty mówisz o castingu do X-factora, zgadza się?
-No…tak.
-Och kochanie ja…
-Rozumiem jestem za młody. Poczekam.
-Nie! Uważam, że to świetny pomysł! Masz taki piękny
głos…szkoda zmarnować takiego talentu!
-Naprawdę? Mamo nie wiem jak ci dziękować! Kocham cię! Ale
jest jeszcze jedna sprawa…
-Zamieniam się w słuch.
-Na casting chcę ze sobą zabrać bliźniaczki, no i oczywiście
ciebie. Ja ich…
-Potrzebujesz ich, rozumiem. Oczywiście, zgadzam się i
pojadą z nami. Ale teraz one potrzebują ciebie! Biegnij pomóc im w zmywaniu, a
od jutra będziesz ostro ćwiczył. W końcu zostały nie całe dwa tygodnie!
-Tak jest!-powiedział Zayn i pobiegł do kuchni.
Kiedy tam dotarł okazało się, że dziewczyny już pozmywały.
Udał się więc szybko do pokoju Katy i Anny. Po drodze wpadł na pomysł, żeby
zrobić dziewczynom małego psikusa…
-Hej dziewczyny…-powiedział z przesadnym smutkiem w głosie.
-Cześć, rozmawiałeś już z mamą?-spytała Katy.
-Taaa…właśnie przyszedłem wam się wyżalić…
-Ooo Zayn, przykro nam…chodź przytul się-powiedziała Anna i przytuliła
brata.
-Może za rok-powiedziała Katy i dołączyła się do uścisku.
-Ale jest jeszcze coś co muszę wam powiedzieć… Jeżeli
chcecie jechać ze mną na ten casting musicie pomóc mi wybrać piosenkę do
zaprezentowania!
-Ale jak to?-spytała zdezorientowana Katy.
-Tak to. Mama się zgodziła! Nabrałem was!
-Nie przebaczę ci tego-powiedziała Anna i rzuciła poduszką w
brata. Ten jeden trafny rzut zapoczątkował wielką bitwę na poduszki, w której
Zayn oczywiście poległ.
Podziękowania
Z całego serca chciałybyśmy podziękować adminom stron o One Direction na facebooku, którzy pomogli nam zdobyć pierwszych czytelników. Nie wiemy co byśmy bez was zrobiły <3
A oto strony, którym dziękujemy:
Kochamy was <3 i jeszcze raz dziękujemy <3
Anna&Katy
Zapraszamy na nasze TT!
KatyRaven1
JustAnna4
Zapraszamy na nasze TT!
KatyRaven1
JustAnna4
Heh Dzięki
OdpowiedzUsuńA po za tym cudny rozdział!
Mam nadzieję że szybko next się pojawi:)
Kocham tego bloga<3 kiedy następny rozdział? ;D
OdpowiedzUsuńso cute ;) ( Fis everybody again)
OdpowiedzUsuńTakie to spokojne.. czekam więc na rozwój wydarzeń :D Dobrze napisane, naprawdę :) Czekam na nn ! ;**
OdpowiedzUsuńaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa..omg!! SUPER!!! Czekam na więcej! <3
OdpowiedzUsuńmoze to dziwne......ale......wyjdziesz za mnie? XD jestes swietna <33
OdpowiedzUsuńale wciaga hehehe C:
OdpowiedzUsuńE
OdpowiedzUsuńX
T
R
A
*.* *.*