czwartek, 22 listopada 2012

Rozdział 6



            Piątka chłopców i czwórka dziewczyn. Trójka wymagających jurorów. Wśród piątki chłopców stał Zayn. Zayn, który przed chwilą żegnał się z karierą muzyczną, starał się zapomnieć o wszystkich marzeniach, które runęły w gruzach w jednej chwili. A teraz znowu stał na tej scenie. Czuł się jakby ktoś nagle cofnął czas. Co mógł oznaczać taki nagły obrót sprawy? Czyżby los się do niego uśmiechnął? Teraz wszystko musiało się okazać.
-Widzę po waszych twarzach, że bardzo to przeżywacie. Musi być wam ciężko. Z jednej strony jesteście zbyt cenni, żeby was wyeliminować z programu. Z drugiej strony jest was za dużo-zaczęła Nicole.
-Mieliśmy straszny dylemat…-kontynuował Louis.
Co mieli na myśli? Wszyscy stali zdezorientowani. Ta chwila ciągnęła się w nieskończoność. Jurorzy strasznie przedłużali, owijali w bawełnę. Czyżby na potrzeby show? To wszystko było takie dziwne…wręcz sztuczne. Chłopcy popatrzyli na siebie niepewnie. Chociaż w ogóle się nie znali, Zayn wiedział, że oni czują to samo co on. W końcu odezwał się Simon:
-Więc postanowiliśmy, że podzielimy was na dwa zespoły, girband i boysband. Krótko mówiąc…ujmując to w dwóch słowach…no cóż nie pozostało mi nic innego jak powiedzieć, że….. przechodzicie dalej!- dokończył, na co czwórka dziewczyn zaczęła krzyczeć i szaleć. Chłopak o bujnych, kręconych włosach złapał się za głowę i kucnął. Widać było, że był zszokowany, ale i szczęśliwy. Zayn rzucił się na pozostałą trójkę chłopaków i zaczął się z nimi wyściskiwać. Po chwili również dołączył do nich zszokowany „loczek”. To z nimi spędzi następne tygodnie walki. Nie miał czasu rozmyślać nad tym czy chce śpiewać w boysbandzie. Przeszedł dalej, był w programie i teraz obiecał sobie, że tego nie spieprzy!
Wybiegł z sali i ruszył w stronę rodziny. Najpierw podbiegł do Trici. Uścisnął ją mocno po czym rozpłakał się na jej ramieniu.
-Zayn Vas Happenin? Co tam się stało? -zapytała zdezorientowana Katy.
-Chodzi o to… że… dostałem drugą szansę! -odpowiedział jej brat jednocześnie wycierając łzy z policzka.
Anna i Katy stały jak wryte. Tego się nie spodziewały. W normalnej sytuacji bez wahania rzuciłyby się na brata i mocno go wyściskały, ale to nie była normalna sytuacja. Były w głębokim szoku. Nie robiły nic, tylko stały i patrzyły. W końcu Zayn upomniał się:
-No co z wami? Nie przytulicie braciszka?
Dziewczyny otrząsnęły się i dosłownie uwiesiły się na jego szyi. Nie mogły uwierzyć w to co przed chwilą powiedział im Zayn. Tak bardzo się cieszyły. Wiedziały, że on bardzo tego pragnął.
Kiedy uwolnił się już od sióstr dodał:
-Nie powiedziałem wam jeszcze jednego. Będę śpiewał w zespole.
-Ale jak to?- zapytała Anna.
-No tak to. Po prostu było jeszcze jakichś innych czterech chłopaków, którzy też otrzymali drugą szansę. Tak jak ja.
-Hmm… To chyba dobrze?- spytała mama.
-Pewnie. Wydają się bardzo sympatyczni. Mam nadzieję, że złapię z nimi wspólny język i się dogadamy. Z resztą będę mógł to sprawdzić na dzisiejszym spotkaniu, na które oficjalnie was zapraszam- powiedział rozpromieniony syn.
-Ja kochanie dziękuję za zaproszenie, ale chyba pójdę do motelu odpocząć po tych wszystkich wydarzeniach. Bawcie się sami.
-A my kochanie, możemy się trochę spóźnić, bo będziemy ustalać ci grafik-zaczęła żartobliwie Anna- Na którą to spotkanie?
-Na 20 w motelu w pokoju Liama. Potem dam wam adres.
-Ok. A kto to Liam jeśli mogę wiedzieć? -spytała Katy.
-To chłopak z mojego zespołu- odpowiedział jej.
-Dobra. Może przyjdziemy…
-Anna…
-No dobra, nabijam się przecież tylko z ciebie. Na pewno wpadniemy. Nie zapomnij nam dać tylko adresu.
-Dobra, będę pamiętał. A teraz chodźmy na jakiś obiad.
***
            Anna popatrzyła na zegarek. Była 20:15.
-O cholera! Katy jesteśmy już spóźnione! Kończ ten grafik i spadamy! -krzyknęła do siostry.
-Ty chyba sobie jaja robisz?! Zayn nas zabije! A tak po za tym to się puknij bo nie robiłam żadnego grafiku!- odpowiedziała jej Katy.
-No co ty nie powiesz?! Dobra chodź!- powiedziała po czym wzięła bilet do metra i wyszła z motelu.
            W tym czasie Zayn świetnie się bawił. Chłopacy rzeczywiście okazali się bardzo mili. Nie mógł się jednak do końca skupić na zabawie, bo nie wiedział gdzie są jego siostry. Powinny tu być już pół godziny temu. Zayn zaczynał się już martwić i w tym samym momencie usłyszał pukanie do drzwi.
-Ja otworzę-powiedział Niall, blondyn o niebieskich oczach, który pochodził z Irlandii. Zayna niezwykle bawił  jego specyficzny akcent.
Gdy Niall otworzył  drzwi zobaczył na korytarzu dwie dziewczyny. Od razu mu się spodobały.
-Witam panie w moich skromnych progach. W czym mogę służyć?- powiedział i uśmiechnął się uwodzicielsko.
-My…my chyba pomyliłyśmy pokoje…-powiedziała Katy. Była trochę zawstydzona.
-Ależ skąd! Lepiej nie mogłyście trafić- powiedział Niall podnosząc przy tym brwi.
-Niall, kto to?- z pokoju dochodziły krzyki, a oprócz tego słychać było ze środka muzykę. Dziewczyny wyczuły też prażoną kukurydzę.
-Nikt! Pizza przyszła…
-Niall nie zamawialiśmy pizzy…-krzyczał ktoś ze środka.
-To może my już pójdziemy i nie będziemy przeszkadzać…
-Nie! Nie przeszkadzacie…
-Niall idę do ciebie… z kim rozmawiasz? - to był głos Zayna, który od razu rozpoznał dwie młode dziewczyny-Anna, Katy? Martwiłem się o was…- zaczął ale Irlandczyk nie dał mu dokończyć.
-Znasz te ślicznotki?- spytał zachwycony Niall.
-Idioto! To są moje siostry!- powiedział Zayn.
Niall zaczerwienił się i zrobił krok w tył.
-Ja…nie wiedziałem…przepraszam…pójdę przynieść coś do jedzenia…-powiedział po czym szybko oddalił się w stronę kuchni.
Bliźniaczki były zaskoczone jego zachowaniem, ale polubiły go. Same nie wiedziały czemu.
-No to właśnie poznałyście Nialla- powiedział Zayn. Biedaczek nie wiedział co miał myśleć o zachowaniu kumpla- Czas poznać resztę.


A to zdjęcia z X-factora, takie tam dla przypomnienia <33














I wreszcie wszyscy razem <33


Mamy nadzieję, że ten rozdział również Wam się spodobał. Piszcie komentarze, bo jak wiecie są one dla nas bardzo ważne <33 jeżeli chcecie wiedzieć o nowych rozdziałach i niektórych zmianach regularnie, śledźcie nas na TT ;P Anna: JustAnna4 i Katy: KatyRaven1
Kochamy Was;**
Anna&Katy




5 komentarzy: