środa, 13 lutego 2013

Rozdział 23



Dziewczyny stały za kulisami. Patrzyły jak piątka niesamowitych chłopaków śpiewa na wielkiej scenie. Zabawne…nie mieli pojęcia, że bliźniaczki tam na nich czekają. Cały czas żyli ze świadomością, że oglądają ich w telewizorze. To już ich czwarty występ na żywo. Oczywiście dwa poprzednie, na których bliźniaczek nie było, oglądały w domu w Bradford. Jednak na żywo to zupełnie coś innego.
-Wiesz, tęsknię troszkę za Safą…
-Tsaaaa…ja też Katy…płakała jak wyjeżdżałyśmy…
-Nasza malutka…O kurde, skończyli śpiewać! Szykujmy się…no wiesz mogą zemdleć na nasz widok.
-No jasne…- odparła uśmiechnięta Anna. Już nie mogła się doczekać spotkania z chłopakami. W końcu weszli za kulisy. Gdy zobaczyli Anne i Katy byli nieco oszołomieni.
-Widać, że nie było nas długo…wyglądacie fatalnie…znowu- zaczęła Anna.
-Ale śpiewacie całkiem, całkiem- skomentowała Katy. Zayn podbiegł do sióstr i zaczął je przytulać. Miał wrażenie jakby nie widział ich od trzech lat. Kiedy się od nich oderwał Katy podbiegła w stronę Lou i zawiesiła mu się na szyi, zarazem oplatając nogi wokół jego pasa. Chłopak zupełnie się tego nie spodziewał, zwłaszcza nie po Katy.
-Co ci jest?
-A nic, stęskniłam się troszkę…
-Eeee…czekaj chyba źle usłyszałem. Możesz powtórzyć?
-Lou…
-Wiecie co? Ten wyjazd dobrze im zrobił- powiedział do chłopaków odwzajemniając uścisk. Tymczasem Niall podszedł do Anny.
-Oooo słodziaku… Co ty jadłeś przez te dwa tygodnie?- zapytała się go mocno  przytulając.
-Przeszedłem na dietę…- odpowiedział smutno. Wszyscy zamilkli- Żartowałem!
-Wiedziałam! Niedługo zaproszę cię na kolację- rzuciła.
-A mnie? Czy mnie też zaprosisz?- to Harry.
-Może jak sobie zasłużysz…- zaczęła się z nim droczyć Anna.
-Co mam zrobić?
-Może byś się ze mną przywitał chociaż…- zrobiła maślane oczka, które zawsze działały. Tym razem też nie zawiodły. Harry uśmiechnął się i pewnym krokiem podszedł do niej. Anna też się uśmiechnęła i wtuliła się w chłopaka.
-Stęskniłem się za tobą- powiedział jej.
-Ja za tobą też. A i kolację masz jak w banku- powiedziała i poszła się przywitać z Lou. Do Harrego podeszła Katy.
-Hej!- powiedziała i przytuliła się do chłopaka.
-Hej Katy, miło cię widzieć.
Podczas gdy Anna witała się z Lou, ten postanowił się ją o coś spytać.
-Dawałaś coś Katy?
-Eeee…nie…
-A przekupywałaś ją może czymś? Albo czy przegrała jakiś zakład?
-Nie…Lou o co ci chodzi?!
-No bo…ona mnie przytuliła i powiedziała, że się za mną stęskniła! A ja zawsze myślałem, że to jest pierwsza osoba, która by mnie zabiła…
-Weź przestań. Katy lubiła cię od początku, po prostu nie chciała się do tego przyznać!
-Będę musiał się przyzwyczaić…
-Daj spokój! Jak się postara potrafi być…miła i fajna.
-Tsaaa…zwłaszcza dla mnie.
-O matko….ale ty zrzędzisz…na twoim miejscu bym się cieszyła.
-A w ogóle, to jak w tak krótkim czasie zarobiłyście na bilet do Londynu? No i jeszcze internat…- przerwał im Zayn.
-No wiesz mama…- powiedziała Anna, po czym dodała Katy:
-I załatwiła nam mieszkanie na stancji, rozumiesz nie chce żebyśmy w internacie zaszły…no wiesz.
-A co to za różnica? I tu, i tu jest masa napalonych chłopaków…
-Harry, proszę oszczędź nam- skomentowała Anna na co chłopak się tylko uśmiechnął pod nosem.
-Ale jak to? Będziecie miały własne mieszkanie? Przecież to niebezpieczne! Nigdy nie wiadomo na jakiego sąsiada traficie…- powiedział troskliwie Zayn.
-Mój kochany...Poza tym w internacie nie jest bezpieczniej- odparła Katy i przytuliła brata.
-I tak, klamka zapadła. Wszystko już załatwione. Jutro się wprowadzamy. I wasza rola tu się zaczyna…- dodała Anna.
-No wiecie, walizki same się nie wniosą…- zaśmiała się Katy.
-No tak…- powiedział Liam.
Przed ponownym wyjściem na scenę chłopaków, w celu zapoznania się z wynikami, zdążyli się jeszcze raz przywitać każdy z każdym. To niesamowite, że w tak krótkim czasie nawiązali ze sobą taki bliski kontakt. Bliźniaczki miały przynajmniej kilka bliskich osób w Londynie. Teraz siedziały cicho za kulisami, trzymając kciuki za One Direction. Nie miały wątpliwości co do ich przejścia dalej. Tak jak i nie miały ich tydzień, ani dwa tygodnie temu. Ich pewność wynikała z ilości wysyłanych przez nie sms-ów. Dziś też były nieomylne. Tak jak sądziły- chłopaki przeszli dalej. Widać było dumę na twarzy Simona. Siostry uznały to jednak za zbyt oficjalne, tak więc od tego dnia nazywały go „wujek Simon”. Wydawał się im być bardzo sympatyczny. Wiedziały, że jest z niego świetny mentor, i że chłopaki mają szczęście, iż na niego trafili.
***
Anna i Katy były bardzo podekscytowane. W końcu będą miały swój własny kąt. Mały, ale zawsze. Nie mogły się doczekać, aż zobaczą swoje nowe mieszkanko. Na razie stały na chodniku i patrzyły jak chłopcy zmagają się z ich walizkami.
-Co wy tam macie?! Kamienie? Nie przepraszam, to za mało powiedziane…- zaczął Harry, unosząc jedną z sześciu walizek.
-Wzięłyśmy tylko niezbędne rzeczy…to nie może być aż tak ciężkie!- odpowiedziała Anna.
-Zaraz same się o tym przekonacie. Walizek jest sześć, a nas pięciu…jedną musicie wziąć na spółę…- dodał Liam.
-O nie…nie wiem czy to dobry pomysł…a nie moglibyście wy…- zaczęła wykręcać się Katy.
-Hej! To są wasze walizki!- powiedział Lou.
-Ojej…dobra już…weźmiemy tą jedną…- burknęła pod nosem dziewczyna.
-Bierzmy się do roboty- rzucił Zayn i zaczął wnosić jedną z walizek na czwarte piętro, gdzie czekało mieszkanie sióstr.
-No! Raz, raz, raz!- dopingowała chłopaków Anna.
-No weź mi pomóż!- rzuciła Katy, która tarabaniła się już z kolejną z walizek.
-A no tak. Już idę- odpowiedziała jej siostra.
Kiedy w końcu wszyscy znaleźli się na czwartym piętrze, bliźniaczki postanowiły uroczyście otworzyć drzwi. Prawie im się to udało, gdyby nie to, że Katy zagrzebała w swojej torebce klucze. Zrobiła to tak perfidnie, że za żadne skarby nie mogła ich znaleźć. Znudzeni chłopcy wymyślili sobie zabawę. Każdy z nich porównywał wagę walizki, którą wnosił, do innych. Harry zabrał się za walizkę Nialla.
-Twoja walizka jest lżejsza od mojej. Pewnie trzymają tam bieliznę…
-Zatem sprawdźmy to- dorzucił Lou.
-Ani mi się waż- warknęła Katy nadal szukając kluczy.
-No weź…- burknął Niall.
-Słyszałeś co mówiła Katy? Nie ruszać mi tych walizek!- dorzuciła Anna.
-Mam! Znalazłam te przeklęte klucze…Wchodzimy!
-Aaaaaaa! Nie wierzę! Mamy własne mieszkanko!- krzyczała Anna.
W końcu weszły do środka. Nigdy wcześniej nie widziały mieszkania- Tricia chciała zrobić im niespodziankę. Mieszkanie było naprawdę ładne i przytulne, nawet jak na stancję. Najładniejsza była sypialnia dziewczyn. Nie była ogromna, ale też nie za mała. W sam raz.
Ściany pomalowane na beżowo. Na wprost wejścia było okno. Po prawej stronie stało jedno, a po lewej drugie łóżko. Przy każdym była szafka nocna. Na podłodze leżał włochaty dywan. W kącie stała duża szafa. Katy patrzyła wniebowzięta. Podbiegła i rzuciła się na lewe łóżko.
-Jest moje- powiedziała.
-Okej- powiedziała Anna i wyszła z pokoju, żeby obejrzeć łazienkę- Katy! Mamy własną wannę!
-Nie gadaj! Jakie luksusy…kąpię się dziś pierwsza!
-Okej…
-Nie chcę nic mówić, ale należy nam się jakieś podziękowanie. Targaliśmy wasze walizki aż na czwarte piętro!- powiedział oburzony Niall.
-Ty to jeszcze miałeś dobrze. Tobie się trafiła ta lekka…z bielizną…- zaśmiał się Harry, po czym dorzucił Lou:
-No, to może jakiś melanżyk?
-Przypomnij mi Lou, co się działo na poprzedniej imprezie? Bo ja kompletnie nic nie pamiętam. Albo inaczej: Jakie były konsekwencje?- spytał Zayn.
-No dobra…to może jakieś inne pomysły?- spytał zawiedziony Lou. Katy była pewna, że chłopak już przygotował z trzy butelki szampana, albo innego świństwa.
-Może by tak kolacyjka?- spytał Niall.
-No dobra…to kto idzie do sklepu po składniki do spaghetti?- spytała Katy- Anna, Harry? Wyglądacie na chętnych…
-Co???- spytała Anna, ale Harry w ogóle jej nie słuchał. Otworzył drzwi wyjściowe i powiedział:
-Panie przodem.

Moje panie jak się podoba? ^^ Co u Was? Macie ferie czy szkoła? My w szkole zapieprzamy ale staramy się również Was zadowalać nowymi rozdziałami :D (zadowalać jak to brzmi... hehe<3) A! I obserwować nas na TT!! Robimy follow back :D
Anna: @JustAnna4
Katy: @KatyRaven1
No i oczywiście kocchamy Was!! <333
Anna&Katy

5 komentarzy:

  1. awww... tak brzmi reakcja na ostatnie zdanie ;-)
    czekam na next i mam nadzieję, że będzie jeszcze w tym tygodniu!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie no mistrzostwo! Strasznie mi się podobało! awww... jeszcze Harry i Anna razem... poszli po składniki. Hahaha xd A jaką zabawę sobie chłopcy wcześniej znaleźli. Genialne :) No nie wiem co napisać. Po prostu najlepszy rozdział ever! I tak, ja też muszę chodzić do szkoły i harować jak wół... ale pocieszeniem będzie jak niedługo będzie kolejny rozdział! DosiaS

    OdpowiedzUsuń
  3. po ty ostatnim zdaniu mam niedosyt. haha. rozdział jak zawsze świetni i czekam na kolejny. uwielbiam tego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  4. "Panie przodem"
    Jaki dżentelmen z tego Harrego :3
    Coś czuję że jeżeli oni poszli po te składniki to trochę na tę kolacyjkę Niall sobie poczeka xD
    Ja mam jeszcze tydzień ferii <3
    @carrotsmonster

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, jak zwykle świetny xD
    Czekam na next
    xoxo
    @_SomeoneSexy_

    OdpowiedzUsuń